25/06/2010 – 1:32 am
A propos ostatniego wpisu coś mi się urodziło w głowie, kiedy to znowu zasypiałam o takiej godzinie, o której niektórzy już wstają. Właściwie nie wiem, czy słowa wiersz nie należałoby tu ująć w cudzysłów, ot, takie sobie coś wymodziłam. Dobra, wklejam bo zachwilę się w ogóle rozmyślę. A niech tam.
22/06/2010 – 1:21 am
Wiersz ten powstał prawie dokładnie 5 lat temu po moim powrocie ze studiów w stolicy. Nietrudno się domyślić, że miasto to nie skradło mego serca i ogólnie dla mnie Warszawa niebardzo da się lubić.
22/06/2010 – 1:16 am
Był w moim życiu czas, kiedy pisałam, no może raczej pisywałam wiersze. Jego początek jest nieustalony, bo to się zaczęło w dzieciństwie. Raz zdobyłam jako nastolatka wyróżnienie w jakimś lokalnym konkursie literackim i to by było na tyle, jeśli chodzi o uznanie, o które zresztą nie zabiegałam.